NP 2013

test

 

Za Basią :

No dobra raz kozie śmierć.
Wtorek 27.08 godz. 20 Kafel (paczkomaty)

NP po płaskim, moim tempem, czyli moja zwykła runka przez Rekowo w stronę Mrzezina i Osłonina tam skręt na Bekę i z powrotem drogą elektrociepłowni na Redę i do Weja.
Wychodzi 36 km - tak na 2 h.

Obrazek użytkownika Jowisz

Zapraszam na NP w piątek o godz. 20. Zbiórka pod Kauflandem. Trasa szutrowa, tempo dla wszystkich, wracamy około 23-00

Teraz najważniejsza informacja dla głodożercow, prawie u kresu wycieczki zaplanowałem kolejne ognisko, więc chetni na wyżerkę mogą zabrać coś do zwęglenia (ostatnim HITciorem okazały się kartofle Beaty) tudzież przepłukania gardła, kawa w termosie oraz ktoś z gitarą mile widziane . Kto nie zdąrzy na mijesce zbiórki, może udać się w wiadome miejsce i rozpalić ognisko, tyllko lasu nie spalcie!!!

Kiedy już trzeba będzie powiedzieć cześć,
Kiedy już lato pęknie i spadnie deszcz,
Co Ci dać przyjacielu mych słonecznych dni,
Żeby czas nie zamazał tych wspólnych chwil.

Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży,
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń,
Bursztynek, bursztynek położę Ci na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni...

Kiedy znów się spotkamy za wieków sześć,
Kiedy znów powiesz do mnie po prostu cześć.
Może nawet nie poznam przez chwilę Cię,
Ale ty wtedy prędko pokażesz ten.

Bursztynek, bursztynek...

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika blobar

Jak już tak pięknie napisałeś i kusisz jedzonkiem to nie mogę odmówić. Będę.

Unibike Crossfire, Mbike Renegade 0.6

 

Obrazek użytkownika Jowisz

Dostałem następną partie bakterii http://neolux.pl/pl/p/Ogn...rustFire-PCB/53

Cena bez zmian 21zl.

Wezmę kilka sztuk ze sobą.

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika Jowisz

Kolejny NP zakończony ogniskiem mamy już za sobą, po ostatnim zapomniałem wpisać uczestników, co niniejszym czynię.

 

Np z dnia 04-09-2013 odbył sie w składzie:

Monika

Beata

Dominik

elvis_29

maretzky

kroper

Jowisz

Dystans pi razy oko 35km

Np z dnia 06-09-2013 odbył sie w składzie:

blobar

Dominik

elvis_29

Mirek

Gojas

robson

Jowisz

Dystans pi razy oko 23km

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika Jowisz

Zapraszam na NP w wtorek o godz. 20. Zbiórka pod Kauflandem. Trasa szutrowa, tempo dla wszystkich, wracamy około 23-00.

Wymyśliłem dla nas dobry plan, razem... :D

Więc tak, jednogłośnie postanowiłem i informuje co następuje:

Będę organizowal dwa NP w tygodniu (na więcej mnie nie stać )

Wtorkowe będą typowe pod MTB

Piątkowe wybitnie lajtowe zakończone ogniskiem, dopuki doputy starczy drzewa w moim lesie :P)

 

 

 

 

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika elvis_29

we wtorek mnie nie będzie zebranie rodziców siła wyższa

Obrazek użytkownika Jowisz

Informacja dla głodożercow, zaplanowałem kolejne ognisko na naszej dziełce w Pętkowicach, więc jak zwykle, chetni na wyżerkę mogą zabrać coś do zwęglenia, tudzież przepłukania gardła, kawa w termosie mile widziana Ogniska przewidzielismy na 21:30, więc jeżeli ktoś nie zdąży na miejsce zbiórki to dzwońcie na tel. alarmowy 501 432 357. Bez problemu mozna dojechać samochodem, koniecznie zabrać swoje pociechy i pamiątki ślubne a jeżeli ktoś nie ma to zapraszam solo

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika Jowisz

Uprzejmie przypominam o wtorkowym NP, zbiórka jak zwykle pod kauflem o godz. 20.

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika Jowisz

Uprzejmie przypominam o wtorkowym NP, zbiórka jak zwykle pod kauflem o godz. 20.

To będzie pierwszy jesienny NP :)

 

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika Jowisz

UWAGA! zmiana godziny spotkania na 20:30

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika Jowisz

Było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał na  cel... czyli asfalty  :-)

Niestety jak to bywa z kolegą przodownikiem, który zarzekał się, że w lasach jest błotko i w związku z tym będziemy śmigać asfaltami i tak po małym lansie jak zwykle wjechaliśmy do lasu i zaczęła się wspinaczka

Daniel, daj linka do endomondo 

Przypominam o Piątkowym NP, który zakończy się spaleniem materiału łatwopalnego w postaci sosen, z prywatnego Jowiszowego lasu!!!!!

Pogoda będzie ales ideales

http://www.yr.no/sted/Polen/Pommern/Wejherowo/

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika elvis_29

wypadzik całkiem fajny po za małymi kłopotami z oświetleniem bo nikt nie chciał by żeby w połowie zjazdu zgasła mu latarka

Obrazek użytkownika danus4

Jak zwykle było nie źle,Gdyby nie małe pierwsze taplanko w błotku,jesienny deszczyk i chwilowe napady chłodu było by rewelacyjnie,oczywiście nie zawsze tak musi być.Z zimnem Jowisz rozprawiał się momentalnie,chwilami to myślałem że jestem gdzieś w ciepłych krajach.

Link do trasy: 

 

http://www.endomondo.com/workouts/

To był mój debiut z endomondo więc dla jasności pisze iż trasa nie skończyła się w Redzie na Jarej(taras widokowy)Razem dystans ok 20 km.

Obrazek użytkownika kroper

Udostępnij link dla wszystkich :)

 

Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość? A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? 

Obrazek użytkownika danus4

Wojtuś,na jutrzejszym NP poinstruujesz mnie jak to zrobić.Hej ludziska ,zacznijcie coś piasać bo Jowisz narzeka że tylko jego posty tu wiszą.Jutro godz 20.00 pod Kauflandem.Do zobaczenia !

Obrazek użytkownika Vassago

czyli jak szykować kiełbaski i ziemniaki na ognisko?

Jest częścią twojego ciała, a wszystkie ruchy na nim są całkowicie naturalne
-kiedy,tak poczujesz się na rowerze,będziesz dobrym kolarzem

Obrazek użytkownika Jowisz

Jaki avatar hihihihi.

 

Jasne!!! szykować kiełbaski, grzńca, kawusie i co kto tam woli :)

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika Vassago

20 kaufland tak?

Jest częścią twojego ciała, a wszystkie ruchy na nim są całkowicie naturalne
-kiedy,tak poczujesz się na rowerze,będziesz dobrym kolarzem

Obrazek użytkownika danus4

Drugi jesienny NP nie był przerażająco męczący,ale jakże sympatyczny i smakowity.Nie wiem czy kiełbaska była tak dobra czy My tacy głodni.Rozpalenie ogniska graniczyło z cudem,ale jak już ogień zawitał na dobre i Jowisz zaczął czyścić działkę z niepotrzebnych gałęzi...  słup ognia sięgał najwyższego drzewa

Pogoda udana,deszcz zaczął podać dopiero po powrocie

http://www.endomondo.com/workouts/251302701/11631811

 

 

 

 

 

 

Obrazek użytkownika Jowisz

Przypominam o dzisiejszym kolejnym wtorkowym NP dla tych, ktoży chcą wypocić się nieco podczas jazdy 

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika danus4

Sorki,dzisiaj nie dałem rady. 

U mnnie też brak czasu. Kiedy następny wyjazd?

Obrazek użytkownika kroper

Towarzystwo się wykrusza z NP :-)

 

Z racji tego iż byłem tylko Ja i Jowisz to postanowiliśmy wybrać się do Marcina.

Po krótkiej wizycie udaliśmy się do domu przez las -> gęsty las, bez drogi z gałęziami dotykającymi całego ciała, że tak blisko siebie sadzili drzewa? Po kilkudziesięciu minutach pchania roweru przez te chaszcze i wspinaniu się pod górę unosząco rower w powietrzu ze zwględu na połamane gałęsie wydostaliśmy się na dobrą drogę w kiedunku szpitala. Powrót ze szpitala to już standardowo asfalt, chodniki bla bla bla ....

Zapraszamy na NP, nie wiadomo kiedy przydaży się kolejna fajna przygoda :)

 

Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość? A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? 

Obrazek użytkownika Jowisz

Byleby nie zakończona w szpitalu

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika danus4

Obiecuję poprawę i większe zaangażowanie.

 To mam propozycję na piątek - w Pałacu w Krokowej odbywać się będzie spontanicza jam session w wykonaniu grupy zapaleńców. Wjazd gratis. Czas od 20 do 23 - jedziemy?

Obrazek użytkownika Jowisz

My z kroperem mamy tym razem inne plany na weekend, także udanego rowerowania, zważywszy na temperaturę pewnie będą tłumy

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika danus4

Ktoś jedzie?

Obrazek użytkownika smerfetka844

Jak ja tesknie za NP ...

Idz własną drogą....

Obrazek użytkownika smerfetka844

Jak by mi ktos dal.znac to i ja bym pojechala...dopieto sie wczotaj zalogowalam. A ty Michal jezdzisz i nie fales mi znac :) bedzie klaps :)

Idz własną drogą....

To jak, kiedy następna akcja?

 Wtorek?

Obrazek użytkownika smerfetka844

Gdyby Mama nie jechsla na Slaska to moglbybyc wtorek. W tym tyg odpadam. Ale pozniej chetnie.

Idz własną drogą....

Koledzy z Cyklisty Bolszewo chętnie pojeździliby z nami na NP.

  To jak wyjazd?

Obrazek użytkownika danus4

Tomciog,dawaj na wtorek.

wrzucam na fb i starą stronkę

 

Obrazek użytkownika Jowisz

Udanego rowerowania, kroper ma 2 zmiane a mi nie po drodze z Wami jechać

Ps. Droga Moniu, żeby pośmigac na rowerku nie potrzebuję żadnej Akcji, te lub ta mogą jedynie pojawić się w trakcie wycieczki, zatem klapsnę się sam w wtorek.

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika danus4

Hej Jowisz,jak coś to we wtorek pomogę  Ci z tym "klapsem" ,hi,hi.W niedzielę na piłce jak mi kolega niechcący klapsnął to do dzisiaj mam krzywy nos.Do zobaczenie jutro na NP.

Jezeli trasa bedzie asfaltowa np darzlubie czy puck to pojade. Rower mtb mam w serwisie niestety.

Żarło, żarło i zdechło jutro, pojutrze i raczej w czwartek wieczory będę miał całkowicie zajęte...dooopa blada.

  Pozostaje piątek.

Obrazek użytkownika smerfetka844

Mi chodzilo oto ze ja nie wiedzialam :( . A dziewczynie czassmi ciezej sie wbic w meskie towarzystwo. Dlatego ja czesto jezdze sama.

Idz własną drogą....

Obrazek użytkownika danus4

Czyli dzisiaj nici z NP?

 Danus , gdybyś odebrał wiadomość lub telefon nie pisałbyś tego.

 No i powrót - niech żałuje kto nie pojeździł tej nocy - piękna pogoda, ciepły wieczór i bez wiatru. Tak dobrze się jechało , że nawet nie wiem gdzie wyrżnąłem ręką i w co ;) . Dopiero po powrocie stwierdziłem, że cosik spuchła. Hihi.

  Jutro może powtórka, zobaczymy ;) .

Obrazek użytkownika smerfetka844

Ja pisalam ze w tym tyg nie dam rady

Idz własną drogą....

Obrazek użytkownika kroper

Kto chętny to zapraszam na NP dnia 2013-11-05 godzina 20:30 (powinienem się wyrobić), trasa wyjdzie w praniu jak również godzina powrotu :) tempo dostosowane do każdego najważniejszy jest dobry humor ! KROPKA.

Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość? A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? 

Obrazek użytkownika danus4

Będę obecny

Obrazek użytkownika kroper

z braku większej ilości chętnych - NP odwołany

 

Pozdrawiam ALL :(

Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość? A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? 

Obrazek użytkownika Jowisz

Nie napiszę do czego taka robota.... O godz. 17 ręcami upacianymi w preparatach do budowania domu, odczytuję sms, o następującej treści: "o 20:30 jest NP", którego napisał kroper, super. Szybciutko piszę do Anety, że podjadę po nią o 19:30 i razem pojedziemy do Weja, niestety brak odpowiedzi. Wyjeżdżam godzinkę wcześniej, kręcę sie bez planu a tu nagle dzwoni telefon. Umawiam sie z Anetą na drodze z Olimpu  ( nie, nie tego w Grecji ) do dworca kolejowego. Albo za szybko się poruszałem, albo dziewczyny miały na sobie peleryny niewidki, bo po trzykrotnym przejechaniu różnymi wariantami trasy do UP, niestety rzeczonych dziewoi nie napotkałem, natomiast trzykrotnie mijałem inne panie, którym to zaglądałem w kaptury, co za którymś już razem powodowało rozpaczliwe ściskanie torebki pod pachą, wszak to niechybnie bandzior na czerwonym rowerze. Po wykonaniu kilku telefonów, w celu ustalenia współrzędnych, koniec końców spotkalismy sie na peronie nr 2, na którym to poznałem koleżankę Anety. Obgadaliśmy plan ataku na PK Szago, umówiliśmy sie na czwartkowe rowerowanie, po czym pomknąłem na NP. Na wysokości ZUK natrafiłem na jeżyka, którego po wyciągnięciu spod kół samochodu marki Fiat wcisnąłem do sakwy.

Zajeżdżam ja pod kaufla a tu zonk, uczestników NP = 0 (zero), no może poza mną, wtedy wyjdzie +1. Jest 20:25, kręcę sie po parkingu by w końcu zadzwonic do nadawcy sms z paczątku tych wypocin. Przekonany, że stawiłem się nie tam gdzie jest miejsce zbiórki, pytam gdzie to, na to kroper odpowiada, że NP jest odwołany. Nie wypada na łamach tego forum pisać, jakim to językiem skomentowałem takie podejście do sprawy i nie mam zamiaru za to przepraszać! Wk.... jak szewc, któremu skończyły sie fleki ( jak ktoś nie wie co to, informuję że to takie szewskie gwoździe) jadę w stronę lasu, ochłonąwszy postanawiam odwiedzić Państwa Kowalskich. Po przekazaniu zwierzaka w odpowiednie do tego ręce, wypiciu kawy, degustacji nalewek, krótkiej dyskusji o tym, że dzisiejsza młodzież nie ma zielonego pojęcia kim był Tadeusz Mazowiecki, ruszam asfaltem do Darżlubia. Po przejechaniu kilkuset metrów doszedłem do wniosku, że lansować się na czarnej drodze przyjdzie czas kiedy indziej za dnia i wbijam się pierwszą w prawo, czyli w drogę finiszujących na LMR. Po przejechaniu około 1km skręcam w prawo w przecinkę, którą już nieraz korciło mnie żeby się nią przejechać, przejechać.... :D, no niech tak zostanie. Kręcąc raz w prawo, trocha prosto, zdeczko w lewo, jakoś doczłapałem do utwardzonej drogi do Sławutówka, dalej zjechałem do miejsca, gdzie zakręca LMR, brukiem w górę, w prawo i w dół w kierunku oś. Fenikowskiego.

Wyszło jakieś 29km, zaliczyłem 2 gleby w przepięknych jesiennych liściach zmieszanych z błotem spod kół maszyn do ścinki drzew, także Droga Basiu, na ładną suchą liściastą nawierzchnię, podczas niedzielnej wycieczki to raczej bym nie liczył.

Uciekają rzędy drzew,
twarz mi chłodzi wiatru wiew.
Świat uśmiecha się, psiakrew,
bałamutnie.

Obrazek użytkownika danus4

No to Michał musieliśmy się mijać gdzieś w Weju.Pogoda było super,pomimo odwołanego NP postanowiłem troche pojeździć.Tak sobie myślę...śmignę gdzieś w miasto,może kogoś spotkam.Z Fenika lasem w kierunku rynku,później na Gościcino.Jadąc z powrotem zahaczyłem o CK (było już ok 20.00 godz)Przeszła mi myśl iż ktoś może podjechać pod Kaufland ale z racji iż na forum dłuższy czas jest cisza szybko zapomniałem o temacie.Zajechałem jeszcze na myjkę reczną celem usunięcia całorocznego błotka.Czas ok 1.5 godz,przejechane ponad 20 km.

Strony